poniedziałek, 2 maja 2011

Niedziela długiego weekendu.

Och Majówka !



Niedziela.
W sumie to nic ciekawego się nie działo. Poszłam na mały spacer i kupiłam kolejny starter do telefonu, bo o dziwo znalazłam otwarty sklep. Dzień ogólnie nudny. Trochę pisałam z koleżanką no i co jakiś czas pisałam z Nim. Gdyby nie dwie rzeczy, to dzień nie był by taki zły... .


On.
On, mój najwspanialszy kumpel. Moje wielkie wsparcie. Koleś do którego cały czas COŚ czuję, ma dziewczynę. Jest to pewne w 95% po tym, co mi napisał. W sumie, to rozumiem ten fakt, że On znalazł sobie kogoś i znów ma dobry humor. Ale nie mogę się z tym do końca pogodzić. Wiem, że to przez te moje uczucie do niego, ale przecież to mój kumpel ... . 
Wczoraj gdy mi to napisał ( nie dosłownie, ale napisał ) poczułam taki ból w sercu. Nigdy czegoś tak mocnego nie czułam. Przerażający uścisk serca. Gdy się położyłam, On znów napisał. Wyczuł, że coś jest nie tak, bo styl pisania miałam inny. Pytał się co się stało. Napisałam, że mam zły humor. Chciał mnie pocieszyć, lecz mu się już to nie udało. Wtedy zapytał się, o co tak na prawdę chodzi. Napisałam, że ma dość wszystkiego. Chociaż miałam wielką ochotę napisać, że chodzi o Niego. 
Rozumiem jego sytuację, ale nie mogę pogodzić się z tym, że On już ma dziewczynę. A ja nie miałam ani jednego chłopaka w swoim życiu. Pierwszy raz On tak mi zawrócił w głowie i teraz reszta to blade tło... .




Koleżanka.
Miałam wkręcić z kumpelą taką jedną, naszą koleżankę. Miałyśmy iść do zoo, ale jej powiedziałyśmy, że idzie z nami dwóch chłopaków. ( Jeden dla kumpeli, bo się w nim zakochała, no i Patryk dla mnie ). Miała to przemyśleć. Ok. Jeszcze jak z nią gadałam przez tel to słyszałam jak jej mama mówi. że jak najbardziej może iść z nami do zoo. Dałam jej czas na przemyślenie tego. Później zadzwoniła. I kurwa bezczelnie powiedziała, że jej mama nie wyraziła zgody i że ona musi się uczyć. Kurwa ! Ciekawe kto jej w to uwierzy !? Ona po prostu bała się chłopaków, którzy "mieli z nami iść" . To miał być żart, chciałyśmy zobaczyć jej minę gdy zauważy, że chłopaków nie ma a to był tylko dowcip. Wkurwiła Nas tym. Kto normalny uczy się 3 dni wcześniej, tylko po to "bo facetka może pytać" . pf.... a niech się jebie.



Pezet.
Wiecie co?  Muzyka Pezeta w ostatnich ciężkich chwilach bardzo mi pomaga. Mogę bezpiecznie wyładować swoje emocje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz