piątek, 13 maja 2011

P

Kolejna tygodniowa przerwa , no ale rodzice + szkoła = mało czasu dla siebie ; /
Ale nadrobię to jak w notce poniżej czyli " W skrócie" .


Sobota.
Kolejna wycieczka rowerowa. Kolejna 20 km . Ach . Kocham to ♥ <wprzenośni>. Oczywiście bez żadnych sił do życia po powrocie do domu, zasiadłam przed kompem, a że nie chciało mi się nic robić, zaczęłam oglądać horrory. Stay Alive : )) Nieproszeni goście ^^ Opętani -.-  . Wieczorem z powodu braku zajęcia weszłam na czat , lecz po chwili mi się to znudziło. Postanowiłam poczytać archiwum gg. Oczywiście zaczęłam od rozmów z Nim. Zajęło mi to jakieś 1,5 godziny. Najpierw dość śmiesznie się czytało, bo wiele rzeczy się przypominało, lecz później nie było tak kolorowo. Przywołałam wspomnienia, kiedyś zajebiste chwile, teraz działają na mnie jak nóż w plecy. No ale cóż. Dzień zakończyłam kiepskim humorem. Ech..


Niedziela.
Dzień ogółem zły. Doczytałam rozmowy z Nim i znowu kiepski humor. Później małe zakupy , odwiedzenie najmłodszego braciaka ciotecznego ( 10 miesięcy ; oo ) i powrót do domu. I w tym dniu , kontak z Patrykiem się trochę urwał. :( Ech.


Poniedziałek.
Szkoła -.- 
Nic ciekawego. Jedynie paru rzeczy o moim 'kochanym' tacie sie dowiedziałam. pf. Rodzina. 
Z Patrykiem nadal brak kontaktu, a pogoda zaczyna mnie wkurzać. JEST ZA CIEPŁO !


Wtorek.
JEST ZA CIEPŁO. !!
Nadal brak kontaktu. :(  I powróciły TE myśli. Znowu plany. Znowu wielka chęć zakończyć wszystko. Znowu pewność, że to zrobię. :/


Środa.
Moja 'szczęście' nie zna granic. Kartkówka z maty - tragedia. Kuratorium w szkole wzięło jedną osobę z naszej klasy na wywiad. Kto to był? Oczywiście, że ja -.-  . Co prawda ominęła mnie lekcja. Spóźniłam się na klasówkę z polskiego. Na fizyce była próba do kościoła. Źle nie było. Ale i tak jest zbyt ciepło. A poza tym .. tęsknię ... .


Czwartek.
Zero lekcji. Czytanie w kościele. Jebać to, że czytałam za szybko. Ważne, że szybko zniknęłam z oczu całego gimnazjum :)) 
Poza tym, moja 'zajebista' babcia wyjebała mi kartę sim drugiego tel do kosza. A śmieci wyrzuciła. Fajnie :/
Ale kontakt z Patrykiem miałam :) Chce iść ze mną do kina o.O I tęsknił za mną :) Ogólnie to fajnie:* Tylko zdziwiła mnie jedna rzecz. Wiadomość. A treść: " Właśnie sobie coś uświadomiłem. Ja się w Tobie zakochuje" ; ooo W sumie to mi to nie przeszkadza :) Tylko teraz trochę się obawiam przed tym spotkaniem. Już mam miliony wyobrażeń co się może stać związanego z tą wiadomością. Ale i tak chcę iść :) Będzie dobrze.


Piątek.
Trzynastego! Hm... wf z chłopakami -.- Sanepid w szkole. I znów brak z Nim kontaktu :(
Mama coś kombinuje, ponieważ rozmawiała ze mną o karcie sim, że może mi kupi itd. W niedziele mamy pogadać.
Ogólnie to jestem ostro zdenerwowana tym spotkaniem. To dopiero za tydzień, ale ja już przeżywam. I nie mogę sie na niczym skupić. Trochę kiepsko. Bo dużo klasówek się zapowiada. A czym bliżej tym mam wrażenie że jednoczesnie bardziej się obawiam , ale także bardziej się cieszę. Chore to.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz