Dziś od godziny 12 mój stan się pogorszył.
Roztrzęsione ręce, miliony myśli, zero skupienia, szybkie chodzenie po mieszkaniu.
Można oszaleć.
+ rozjebanie słuchawek ( ups )
Nawet rap i reggae nie pomaga.
Techno też nie.
NIC.
I ja mam tak czekać do 17.
Co prawda z jednej strony się cieszę na to wszytsko,
ale tak cholernie się czegoś ( nw czego ) boję.... .
Szczególnie iż nie wszyscy bd trzeźwi ; o
No ale ok.
Muszę się ogarnąć, ale nic nie pomaga.
Przydałaby się kłótnia z kimś,
ale nie ma z kim.
Jak zawsze. ; o
Wiem, że jak wróce wieczorem, bd miała mega zaciesz ( 99% na tak ).
Mogę mieć także przypał ( 50% szans)
Ale i tak sie denerwuje, boje itd...
Ehh.... cięzko. xD
Jak ktoś zna dobry sposób na uspokojenie ( nie żadne tabletki itd bo to także nie pomaga ) to prosze pisać.
Chętnie spróbuje .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz