poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Śmingus - Dyngus

Kolejny stracony dzień -.-
Cały przesiedziany w domu.
Eh .. .
Zero oblewania się wodą ( prócz kilka kropel od babci ; o ) . Zero czegokolwiek.
Cały dzień tylko esy z Nim .  tsa.
Nie moja wina, że to jest wspaniałe .

Miłośc ? 
Zapytał się mnie rano czym jest dla mnie miłość. Dał mi niezłą rozkminę. W sumie, mogłabym mu napisać, że miłość dla mnie to On, ale wtedy relacje między nami by się zjebały, a tego nie chciałam, oj nie. Po chwili wykminiłam kilka zdań o uczuciu dwóch osób <blablabla> . Trochę się zasmuciłam. Ale bardziej interesowało mnie, po co mu to było. Niestety się nie dowiedziałam. o.o

On jest wielki !
Wczorajszy wieczór, to ciekawych nie należał. Choćby pod tym względem iż jestem ostro wkurwiona na przyjaciółkę. Ale jednak istnieje sposób, że bd się śmiała w każdej sytuacji. Tym sposobem jest jego poczucie humoru, które także uwielbiam. Jeden sms i już płaczę .. ze śmiechu. Tylko On potrafi nazwać mnie "Mysią Pysią" tylko po to, by poprawić mi humor. On jest wielki. Takiego kolegi to ze świecą szukać! Szkoda tylko, że mieszka za miastem i sa małe możliwości spotkań.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz