piątek, 10 czerwca 2011

okej.

Jest źle , ale może jakoś ogarnę moje myśli by napisać coś sensownego .

W sobotę rozmawiałam z Nim . Trwało to krótko , ale jednak . Ale to wszystko dzięki wspaniałej koleżance , gdyby nie Ona raczej bym nie zadzwoniła . Byłam także na pikniku u Ojca . Spotkałam znajomych -> wyszłam.

hm ... Niedziela była dość pozytywna , dzięki mojemu chrzestnemu , z którym śpiewałam na pół domu . hahah.

Poniedziałek nawet był dobry. Szczególnie iż znalazłam telefon . A tak to dość normalnie.

Wtorek już gorszy .  Jak mnie Ci jebani nauczyciele w szkole wkurwiają to szok. Kurwa, ja wiem , że koniec roku i wgl , ale nie trzeba od razu tak się bulwersować . Kurwa .  A co ? 6 kl niby jakieś przywileje ma. JEBCIE SIĘ WSZYSCY.

Środa - poprawiłam fizykę :))))  ale cały czas tęsknię ; (

W czwartek na wf grałyśmy w siatkówkę ♥ i w takie dni kocham nasza trenerkę . Oczywiście nie obyło się bez kłótni z nauczycielem . Oczywiście , że byął to facetka od techniki , matka naszej 'kochanej ' koleżanki . -.-

W piątek , czyli dzisiaj hmm ... na wf grałysmy z chłopakami w kosza . Hahah. Polubiłam to ; )) Poprawiłam się z Polskiego ^^   Duuzo gadałam z koleżanką z daaaleeeka i to mi pomaga :) Pisałam na gadu także z Nim :)   Ale i tak nic kurwa nie ogarniam ; (  

Eh .... Ten świat jest pojebany dziś , nie sądzisz ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz